poniedziałek, 2 lutego 2015

beige turtleneck

Jakie to dziwne uczucie, iść spać po kolejnym, mniej więcej pięćdziesiątym z kolei totalnie bezśniegowym dniu, obudzić się, wyjrzeć przez okno i zobaczyć dwudziestocentrymetrowe warstwy białego puchu, spóźnionego o jakieś dwa miesiące. Chyba dobrze się stało, że właśnie przekonałam się do golfów, zwłaszcza kaszmirowych, które świetnie się sprawdzą w najbliższym czasie, kiedy to zima postanowiła zmartwychwstać. Lubię połączenie beżu z błękitem, dlatego jeansy z dziurami w tym kolorze wydawały się oczywistym wyborem. Pogoda za oknem zdecydowanie nie nastraja pozytywnie, widok własnych artykułów w magazynie - wręcz przeciwnie. :)


płaszcz i szal nn, golf SH, jeansy New Look, buty i torebka Zara

środa, 21 stycznia 2015

grey coat

Lubię szarość za uniwersalność. Za to, że pasuje do wszystkiego i jest miłą odmianą dla czerni. Szarego płaszcza szukałam od jakiegoś czasu w sieciówkach, w końcu zupełnie niespodziewanie znalazłam prawie dokładnie taki, jaki chciałam. Też tak macie, że akurat szukając czegoś konkretnego nigdy tego nie znajdujecie w danym momencie, dopiero później, gdy już prawie o tym zapomnicie? Lubię odcienie szarości na płaszczu, spodniach, szalu. Szkoda tylko, że pogoda również z przewagą szarości :)


płaszcz nn, bluza H&M, spodnie Bershka, buty Sinsay, zegarek Timex.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

military parka

Początek 2015-go upłynął mi pod hasłem corocznej - noworocznej reorganizacji garderoby. Tradycyjnie na dnie szafy odnalazłam rzeczy, które dawno uznałam za zaginione. Istnieje pogląd, na który natykam się czasami w czeluściach internetu, że "posprzątane mieszkanie jest oznaką zmarnowanego życia", z którym zupełnie się nie zgadzam. Uporządkowana przestrzeń wokół to przede wszystkim uporządkowane myśli. Styczeń to w moim wypadku również ostatni dzwonek na ostateczne pożegnanie letnich koronek na rzecz swetrów. Wygląda na to, że w końcu do mnie dotarło, że jest zima i prawdopodobnie potrwa przez najbliższe pół roku.


wtorek, 30 grudnia 2014

New Year's Eve dress

Jak ten czas leci! Przed nami ostatnie chwile 2014 roku, które dla większości osób (w tym dla mnie) są pretekstem do wzmożonej refleksji dotyczącej minionych 12 miesięcy. Oprócz typowego dla poranka ostatniego dnia roku bilansu zysków i strat, miło jest poczuć ekscytację związaną z nadchodzącym, nowym rokiem. Snuć nowe plany i postanowienia, na spełnianiu których spędzimy przyszły rok, nie mając pojęcia, że te najlepsze rzeczy i tak przyjdą nieoczekiwanie.


SH dress 
Zara heels and bag

niedziela, 21 grudnia 2014

gray day look

Wszystko na świecie, począwszy od telewizyjnych reklam, poprzez wszędobylskie świąteczne ozdoby, panów - Mikołajów, panie, które w każdym sklepie zadają nurtujące pytanie "czy pakujemy na prezent?", świąteczne seanse, piosenki, nastrój - wszystko przypomina nam, że już niedługo Święta. Wszystko oprócz pogody. Szczerze mówiąc, tęsknie za "białymi Świętami", od kilku lat, nie wiedzieć czemu, "biało" robi się dopiero w styczniu lub nawet lutym. Szare dnie to skuteczny demotywator. Wybrałam klasyczny czarny płaszcz i spódnicę, białą koszulę i wtapiające się w aurę dnia zakolanówki i szal, którego czerwona strona jest właściwie jedynym, żywiołowym akcentem. Idąc tak ulicą, czułam się jak uczennica Constance z Gossip Girl :D Do Świąt zostało już tylko kilka dni co oznacza, że nie ma lepszego momentu na coroczny seans Kevina :)


płaszcz i spódnica Zara, koszula New Look, szal SH, zakolanówki Atmosphere, botki Topshop, torebka Mohito

sobota, 6 grudnia 2014

magical december | my articles

Miło jest siedzieć w klimatycznie oświetlonym pokoju z kubkiem gorącej czekolady w ręku. Słysząc w radiu "All I Want For Christmas Is You" człowiek uświadamia sobie, że Święta naprawdę się zbliżają. I to wielkimi krokami. Czas pędzi na tyle szybko, że każda chwila wytchnienia jest podwójnie cenna. Pięknie oświetlone miasto wynagradza bardzo krótkie dnie, a ja wrastam powoli w ogromne szalory, które są namiastką wieczorów spędzonych pod kocem. Tak, grudzień to niewątpliwie magiczny miesiąc, a widok własnych artykułów w magazynie ogromnie uszczęśliwia. Żeby nie było zbyt patetycznie nie zapominajmy, że grudzień to także czas prezentów od Mikołaja, więc każdy kolejny drobiazg jest jak najbardziej usprawiedliwiony :)



piątek, 21 listopada 2014

all black look

Focus na kapelusze trwa. Listopad jest wg mnie najgorszym i najbardziej ponurym miesiącem z całego roku, czego wcale nie przełamałam kolorem typu neon, tylko pozostając w klimacie, postawiłam na najlepszą czerń. Lubię ten kolor za to, że nie wymaga większych przemyśleń, wystarczy założyć kilka elementów i będą się one świetnie zgrywać, bez monotonii. Kapelusz, mimo że też czarny, świetnie ożywi każdy strój. Za to właśnie uwielbiam ten dodatek.


kapelusz i płaszcz: nn
torebka i spódnica: Zara
zakolanówki: Atmosphere
sweter i buty: H&M