sobota, 27 czerwca 2015

white look

Kiedy noszę biel od stóp do głów, czuję, że jest lato. Mimo że bardziej dawało o sobie znać przed kalendarzową premierą, czerwiec przebiega obiecująco. Lubię to uczucie kiedy wiem, że prawdziwie gorące i słoneczne dni dopiero przede mną, mimo że w tym roku po raz pierwszy nie wiem co to zakończenie roku szkolnego/akademickiego i dwumiesięczne wakacje. Life. Białe i beżowe delikatne bluzki od dawna są moją słabością, dlatego gdy zobaczyłam na stronie tę z falbaną - od razu pobiegałam po nią do sklepu. Los chciał, że została ostatnia i to w moim rozmiarze - po prostu na mnie czekała :D


bluzka i spodnie Zara, buty Bershka, torebka Michael Kors

niedziela, 14 czerwca 2015

checkered shirt

Z dobrymi rzeczami najczęściej jest tak, że przychodzą znienacka i w najmniej oczekiwanym momencie. Często przekornie nie możemy trafić na daną rzecz, mimo że dokładnie wiemy, czego szukamy. Sytuacja odnosi się zarówno do rzeczy materialnych jak i niematerialnych. Dobrym przykładem jest czerwona koszula w kratę, której poszukiwałam na tyle długo i bezowocnie, że odpuściłam. Wtedy sama do mnie przyszła, a dokładniej - przyjechała. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że wszystko ma swój czas. A w niektórych przypadkach ogromnym plusem jest to, że przybywa jednak przedwcześnie, jak np. wcześniejsze w tym roku, gorące lato :).


koszula SheIn (Sheinside), podkoszulek H&M, spodenki Bershka, plecak Atmosphere, trampki Converse.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

jeans look

Jeszcze kilka lat temu noszenie jeansu do jeansu było objawem kiczu. Do dziś z uśmiechem na twarzy wspominam jeansowy total look w wydaniu Britney Spears i Justina Timberlake'a KLIK, który wzbudził tyle emocji. Kto by pomyślał, że kilka (raczej kilkanaście) lat później na punkcie denimowego total looku oszaleje cały świat... Z pewnością potęgi jeansu nie wyobrażał sobie również Levi Strauss wytwarzając ten kultowy rodzaj spodni, które początkowo miały być strojem z przeznaczeniem dla robotników, górników i kowbojów. Historia inspirująca o tyle, że stała się tematem przewodnim mojego najnowszego artykułu. Na znalezienie spodni i koszuli w podobnym odcieniu wbrew pozorom trzeba trochę czasu, ale ja osobiście lubię kontrastować barwy, tak samo jak mój aparat, który z granatowych spodni zrobił czarne, a z błękitnej koszuli - białą. :)


koszula i spodnie Zara, torebka Michael Kors, szpilki nn.

poniedziałek, 18 maja 2015

pink maxi pants & birthday thing

Nie wiem co ma w sobie maj (oprócz tego, że z racji urodzin jest oczywistym wyborem w kwestii ulubionego miesiąca roku), że wszystko w nim wydaje się piękniejsze. Nie wiem czym zasłużyłam sobie na tak wspaniałych ludzi wokół mnie, wiem za to, że tegorocznych urodzin nie zapomnę na pewno. Nie wiem też jak to się dzieje, że SH kolejny raz pozytywie mnie zaskoczył, natomiast wchodząc po konkretną rzecz do którejkolwiek sieciówki czuję się TAK. Lubię przełamanie pudrowego, dziewczęcego różu ciężką, czarną skórą, a płaskie, wygodne baleriny to jedyne buty na jakie mogę sobie pozwolić po urodzinowej imprezie. Tak się złożyło, że urodzinowy tort idealnie pasował do spodni, a urodzinowa torebka do kurtki i zdałam sobie z tego sprawę dopiero dziś, czyli (patrząc na godzinę) już dwa dni później. Hmm, jak tu nie kochać maja?


kurtka Stradivarius, spodnie SH, torebka Michael Kors, baleriny H&M.

niedziela, 3 maja 2015

suede skirt

Końcówka kwietnia nie była zbyt łaska pod względem pogody, ale jak brzmi przysłowie: "kwietniowe deszcze przynoszą majowe kwiaty", dlatego warto było czekać na mój ulubiony miesiąc w roku. Kilka lat temu świat oszalał na punkcie frędzli, które ozdabiały dosłownie każdy możliwy element garderoby sklepowych witryn, począwszy od bluzek, przez buty, kurtki, torebki etc. Mimo że ten trend na chwilę ustąpił, to w tym roku wraca ze zdwojoną siłą. Nie jestem największą na świecie fanką frędzli, ale przyznam, że czasami zupełnie odmieniają ciuch dodając mu niepowtarzalnego charakteru. Nowością w mojej szafie jest też zamszowa spódniczka o trapezowym kroju, kolor mnie zauroczył i aż się dziwię, że nie jest to kolor czarny.


bluzka Oasap/SH, spódnica i baleriny H&M, torebka Mohito

niedziela, 19 kwietnia 2015

orange is new black

Jak ten czas leci! Chyba przy każdym kolejnym poście dopada mnie takie odczucie. Wiosna w pełni, ale tylko kalendarzowo, bo w Rzeszowie typowa pogoda w kratkę. Promienie słoneczne nastrajają pozytywnie, co miało wpływ na wybrany przeze mnie kolor płaszcza. Jak dla mnie - soczyście pomarańczowego, słyszałam już jednak różne głosy, począwszy od tego, że jest czerwony, a nawet różowy (say what?!). No cóż, patrząc a zdjęcia, już sama nie jestem pewna jego koloru. Dzisiejsza szara aura kompletnie za to nie nastraja mnie do działania, dlatego jak zawsze w taką pogodę, dodaję sobie trochę koloru za pomocą kubka ulubionej kawy z koniecznie dużą ilością multi-barwnych posypek i moim najnowszym artykułem czytanym po raz tysiąc pierwszy. :D


płaszcz i bluzka Zara, spodnie New Look (SH), torebka Mohito, szpilki nn.