niedziela, 12 czerwca 2016

WAKACJE NA GRAN CANARII | GRAN CANARIA HOLIDAY DIARY

Poza oczywistym zachwytem nad Gran Canarią, która nie bez powodu nazywana jest kontynentem w miniaturze, podczas pobytu w tym niezwykłym miejscu zwróciłam uwagę na kilka już nie do końca oczywistych ciekawostek dotyczących tej cudnej hiszpańskiej wyspy. 

1. Ludzie przyjaźni do granic możliwości. Jeśli miałabym spisać księgę miejsc zamieszkiwanych przez najbardziej przyjaznych ludzi - Gran Canaria z pewnością znalazłaby się na pierwszej stronie. O niewiarygodnej wręcz serdeczności mieszkańców przekonaliśmy się już pierwszego dnia, podczas poszukiwań naszego hotelu. W pierwszej kolejności zapytaliśmy o drogę sympatycznie wyglądającą panią, która wyprowadzała na smyczy aż 4 równie sympatyczne pieski. I tu pierwsze zaskoczenie - pani nie zrozumiała ani słowa po angielsku, jednak szybko domyśliła się o co pytamy. Ponieważ jak się okazało sama nie znała drogi do poszukiwanego przez nas hotelu (który jak się później okazało znajdował się 10 minut pieszo od placu na którym staliśmy), zapytała o to samo trójkę przechodniów. Ponieważ i oni nie byli pewni w którą stronę nas pokierować, zaczęli poszukiwania przy użyciu nawigacji w telefonach, a jakby tego było mało, kolejny przechodzący pan słysząc o czym rozmawia pozostała czwórka - również włączył się do żywej dyskusji na temat lokalizacji ulicy, na której znajdował się nasz hotel. Oczywiście w języku hiszpańskim. Stojąc tam i nie rozumiejąc zupełnie nic z tej publicznej już debaty byliśmy pewni, że pieski, które wyprowadzała nasza miła, pomocna pani - gdyby tylko mówiły ludzkim głosem - równie zaciekle próbowałyby nam udzielić pomocnej rady. :) 


2. NIE posługiwanie się lub posługiwanie się znikome językiem angielskim przez mieszkańców wyspy. Bardzo zadziwiający był fakt, że nawet w miejscach - jakby się zdawało - dedykowanych turystom, czyli w sklepach, autobusach, wypożyczalniach samochodów, restauracjach i lodziarniach - wszelkie próby porozumiewania się językiem angielskim są więcej niż mało skuteczne. Większość restauracji nawet nie zawiera angielskiej wersji menu w karcie, a starsze panie w miejscowych sklepikach prędzej zrozumieją polskie wino, niż angielskie wine - SPRAWDZONE :). Wszystkich sprzedawców za to mocno cieszy hiszpańskie gracias na koniec wizyty, dlatego polecam częste używanie tego słowa, nawet jeśli to jedyne, co możemy powiedzieć w tym języku.


3. Niewiarygodne nawyki żywieniowe wśród mieszkańców + SJESTY. Zauważyliśmy je już pierwszego dnia podczas śniadania w hotelu. Po czym poznać Hiszpana/Hiszpankę na śniadaniu składającym się ze szwedzkiego stołu, pełnego różnorodnych smakołyków do wyboru? Jeśli nie po wyglądzie, to zdecydowanie po ich jedzeniowych wyborach, które sprowadzają się do kanapki chleba mocno nakropionej oliwą i obficie potraktowanej solą i ziołami. To wszystko. Mimo że mnogość produktów do wyboru przyprawia o zawrót głowy. Inaczej jest podczas sjesty, kiedy to większość mieszkańców wyspy spędza czas w doborowym nastroju na równie radosnym co pozbawionym pośpiechu sutym posiłku, popijanym pyszną Sangrią. Ku zdziwieniu turystów - większość sklepów między godz. 13:00 a 16:00 będzie z powodu sjesty nieczynna. 



4. Ciepły, raczej wilgotny niż upalny klimat. Jadąc na Wyspy Kanaryjskie spodziewałam się nadludzkich upałów, dosłownego żaru lejącego się codziennie z nieba. Nic bardziej mylnego. Powietrze na Gran Canarii jest bardziej wilgotne niż gorące, do tego wieją dość mocne wiatry, przez co wysokie temperatury są mniej odczuwalne.  





5. Różnorodność krajobrazu. Przechadzając się po Las Palmas, czyli stolicy wyspy, w której mieszkaliśmy, można zadziwić się zróżnicowaniem terenu. Piękna plaża Las Centeras, a za moment wysokie budynki, hotele, centra handlowe, kawałek dalej rozciągający się bez granic port morski, a dalej autostrada. 









6. Najpiękniejsza dzielnica Vegueta. Dla mnie osobiście nic nie przebije tej historycznej dzielnicy, na której znajdują się zapierające dech w piersiach kolorowe, rozciągające się pasmowo budynki, które z daleka wyglądają nierealnie, jakby były ułożone z klocków. Oprócz tego niezapomnianego dla mnie krajobrazu, ta część wyspy to prawdziwy wysyp muzeów i historycznych budowli, najsłynniejszymi są Katedra św. Anny i Dom Kolumba.





7. Wyspy Kanaryjskie faktycznie są przepełnione kanarkami. Mieszkańcy wyspy są prawdziwymi miłośnikami zwierząt, stąd też nie dziwił częsty widok sklepów zoologicznych, dosłownie przepełnionych niekończącą się ilością klatek z kanarkami. Również podczas spacerów na świeżym powietrzu nietrudno o spotkanie z kolorowymi papugami i kanarkami, których radosny śpiew idealnie wpasowuje się w klimat tej Szczęśliwej Wyspy.





27 komentarzy:

  1. Ale tam slicznie! Bardzo chcialabym zwiedzic! <3

    helloitsjoann.blogspot.com

    -JoAnn

    OdpowiedzUsuń
  2. Wchodząc na Twojego bloga pierwsze zdjęcie mnie powaliło. Po prostu miazga, jest przecudowne *.* Ale potem zjeżdżam w dół i patrzę przepiękna dziewczyna, boskie zdjęcia. Kurde nie chce się stąd wychodzić, wiesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie widoki! I moj ukochany stateczek :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne zdjęcia i cudowne miejsce . Tez bym tak chciała być :) fotka w stoju kąpielowym jak z okładki magazynu idealna♡♡
    kariaxv.blogspot

    OdpowiedzUsuń
  5. jejku, jakie te zdjęcia cudne i kolorowe!! :D

    pozdrawiam

    positivelittlethink.blogspot.com [klik]

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcia :) Fajnie poznać nieco świata :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wygladasz , cudowne zdjecia ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic tylko pozazdrościć.
    Fenomenalne zdjęcia i piękne miejsce! Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam pojechać.

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  9. wow zazdroszczę piękne miejsca i ładnie uchwycone na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie sądziłam,iż tam jest tak niski poziom języka angielskiego, no ale muszę przyznać ,iż te widoki wyglądają przepięknie i najchętniej w wakacje bym się tam wybrała :*
    Zapraszam: http://natikooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zdjęcia!
    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. zdjęcia są mega piękne widoki:)
    Twoje kreacje też fantastyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja w zeszłym roku byłam na Teneryfie,miałam podobne odczucia w wielu kwestiach! Jestem zachwycona, myślę, że na Gran Canari też dotrę, ja ogólnie jestem zakochana w hiszpańskich wyspach! Chociaż w tym roku byłam na greckim Rodos. Też było świetnie! Ach, ile jest jeszcze cudownych miejsc do odwiedzenia! Piękna fotorelacja! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju ale zazdroszczę! Kojarzę to miejsce z "pamiętników z wakacji: :D Super zdjęcia sama bym bardzo chciała tam pojechać kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękna jest ta czerwona sukienka ;))
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale ci zazdroszczę śliczne miejsce :D Twoje zdjęcia są po prostu genialne :D

    Gattta

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoje zdjęcia sprawiają, że mam ochotę jak najszybciej się spakować i wyruszyć w podróż na tą wyspę! Przepiękne i pełne uroku fotografie! :))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy tam nie byłam, ale oglądając takie śliczne zdjęcia aż chce się tam jechać :) Bardzo spodobała mi sie sukienka w kwiatki którą masz na jednym ze zdjęć :) Pozdrawiam, Darin Kr

    OdpowiedzUsuń
  19. chciałabym się tam kiedyś wybrać!!<3
    http://exality.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie! Pobyłabym sobie w takim klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Extra zdjęcia! Piękne miejsce :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie na NOWY POST http://camodja.blogspot.com/
    Zapraszam do wspólnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O masakra, ale Ci zazdroszczę. Widoki piękne, zdjęcia również! Jest to miejsce, które w przyszłości z chęcią odwiedzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na prawdę pięknie tam musi być! Cudowne widoki! I super kostium kąpielowy. ;)
    Dziękuję ślicznie za miły komentarz, zapraszam do siebie częściej!


    Pozdrawiam i zapraszam jeszcze raz na swojego art-bloga,
    K.

    http://k-borkowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Super relacja z wakacji! Ja uwielbiam Hiszpanów, to tacy sympatyczni ludzie ;) www.xgetflowx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń