niedziela, 8 stycznia 2017

PINK FAUX FUR | YETI STYLE

Jak na prawdziwą Syberię zimę przystało, mrozy i śniegi dopisują. Niezbyt to przyjemny początek nowego roku, ale ujemne temperatury służą zapewne obecnie wszystkim miłośnikom zimowych sportów i aktywności. Ponieważ ja niestety do żadnej z tych grup się nie zaliczam, dzielnie reprezentuję strojem wszystkich tych, którzy wyznają ideę think pink nosząc róż w tym trudnym dla nas, antyfanów zimy okresie. Przemierzając ulice i wyglądając przy tym jak różowo-łososiowy Yeti, można naprawdę polubić zimę odrobinę bardziej. Dodatkowo przyznam, że jest to miła odmiana dla fali czarnych kurtek z kapturem, które zalewają otoczenie. Żeby było jasne, kocham czerń, ale nie jako dopełnienie zimowego nieszczęścia. Futerko jest już kolejnym egzemplarzem w mojej szafie i tak jak pozostałe, zachwyca mnie przyjemnym ciepełkiem, którego dostarcza i nieszablonowym wyglądem, który gwarantuje. Link do futerka znajdziecie poniżej.



futerko TUTAJ | body Mango | spodnie i torebka Zara | buty CCC







poniedziałek, 19 grudnia 2016

FAUX FUR | BASIC | RALPH LAUREN

Czy zimą można nie lubić futerkowych płaszczy, kurtek i wszelkiego rodzaju dodatków? Chyba nie. Bo w końcu kto świadomie chciałby zrezygnować z tego wszechstronnie otulającego ciepła i niewątpliwego uroku, które mają w sobie futra i których z całą pewnością nie mają standardowe kurtki? Oczywiście nie mówię nie innym okryciom wierzchnim, ale o tej porze roku futrzysko to mój zdecydowany faworyt. Nie ma nic lepszego niż wieczorny spacer przyprószonymi śniegiem alejkami, oświetlonymi tysiącami uroczych świecidełek świątecznych, gdzie z każdej strony uderzają nas świąteczne akcenty, witryny, atmosfera oczekiwania na święta i nucenia "Santa Claus is coming to town". Idąc tak w dobrym towarzystwie oczywiście, popijając dodatkowe ciepło w płynie w postaci czarnej kawy lub herbaty z cynamonem można naprawdę docenić uroki zimy i oczywiście - futra. Tym razem w postaci raczej basic, bo w końcu czarne spodnie i biały t-shirt to zawsze dobry pomysł, a klasyka nie może się mylić. Tym samym przesłaniem kierowałam się przy wyborze torebki, której obecność na moim ramieniu jest ostatnio niemal tak samo oczywista, jak obecność futra. I ta współpraca świetnie się sprawdza :). 


futerko H&M | t-shirt New Yorker | spodnie Zara | botki Mango | torebka Ralph Lauren via Zalando | zegarek Marc Jacobs via Swiss

poniedziałek, 28 listopada 2016

NUDE COAT | THINK PINK

Od kiedy dni stały się szaro-buro-wstrętno-okropne i trudno o dobre światło, o temperaturze w ogóle nie wspominając, zaczynam coraz silniej zauważać wpływ kolorów na świat. A właściwie fakt, że jeśli sami ich od świata nie dostajemy, warto uzupełnić garderobę zwłaszcza tymi niezbędnymi. W pierwszej kolejności jest to moja ulubiona czerwień, ale do pudrowo-różowo-cielisto-kawowego odcienia też mam słabość. Torebka jest w mojej kolekcji już jakiś czas, natomiast gdy zobaczyłam płaszcz online, nie mięło długo aż wylądował bezpiecznie w mojej szafie. Jest dłuższy, zwiewny, dobrze dotrzymuje mi kroku i fajnie wygląda nawet po uzupełnieniu go kurtką skórzaną, gdy na dworze zaczyna wiać opętany wiatr. Już nie mogę doczekać się wiosny, kiedy założę go też do sukienek. Tymczasem kończę pisać list do św. Mikołaja, 9 sezon Przyjaciół i trzecie opakowanie Oreo co oznacza, że pora zapomnieć o weekendzie i z pełną odpowiedzialnością wkroczyć w nowy tydzień.





płaszcz TUTAJ, kurtka Stradivarius, jeansy H&M, botki Topshop, torebka Zara

środa, 16 listopada 2016

TOTAL BLACK LOOK

Są kolory, które stają się hitem jednego sezonu, są też te wpisujące się w kategorię niezawodnych. Kiedy sprawdza się total black look? Wbrew pozorom nie tylko gdy się spieszymy, chociaż owszem, jest to najbardziej kusząca opcja, kiedy do wyjścia mamy mniej niż 10 minut i raczej wolimy dopić pobudzającą kawę, niż głowić się nad doborem palety barw stroju. Osobiście w kolorze czarnym lubię wszystkie sprzeczności. To, że jest dyskretny, a jednak stanowczy, zachowawczy, a charakterny. Noszony od stóp do głów najlepiej wypada jako mieszanka struktur różnych materiałów. Oczywiście nieświadomie cudownie wpisuje się też w wisielczy nastrój najciemniejszego i najbardziej depresyjnego miesiąca w roku, kiedy to 4 odcinki Przyjaciół wieczorem i tyle samo kubków herbaty z imbirem wydają się być jedynym gwarantem przetrwania. Czego więc nie lubić w ulubionym kolorze Coco Chanel? :)



Płaszcz Zara | bluzka New Look | spódnica Bik Bok | pasek Stradivarius | torebka Michael Kors | buty no name | szal SH

środa, 2 listopada 2016

VELURE & JEANS

Listopadowe szaleństwo czas zacząć. Poprzez to "szaleństwo" mam głównie na myśli konieczność nabycia niezbędnych w listopadzie umiejętności koordynacyjnych np. jednoczesnego trzymania parasola, torebki, telefonu, ciepła w płynie w postaci kawy/herbaty przy równolegle rozgrywającym się pojedynku wiatr vs włosy, oczywiście podczas drogi i zapewne towarzyszącego nam spóźnienia. Pisząc te słowa w jeden z dokładnie takich dni, doceniam miękkie materiały, które tak dobrze noszą się właśnie w listopadzie. Jednym z nich jest aksamit, który powrócił na wybiegi i sklepowe witryny w wielkim stylu. Jest charakterystyczny, ciepły, stylowy. W połączeniu z jeansem i czapką z daszkiem nosi się bardzo swobodnie. Między kolejnym artykułem do miesięcznika Day&Night, dwunastym kubkiem herbaty z imbirem i odtwarzanym na nowo trzecim sezonem Przyjaciół (godnego zastępstwa na długie jesienne wieczory na razie nie znalazłam) życzę sobie i wszystkim tych promieni słonecznych, obecnych na zdjęciach.




kurtka SH, top Zara, legginsy Bik Bok, botki Topshop, czapka Adidas, torebka Michael Kors