czwartek, 6 września 2012

sushi fete

Niedawno miałyśmy okazję wybrać się do naszej ulubionej restauracji sushi i postanowiłyśmy dla odmiany dodać troszkę inny wpis. Za każdym razem gdy jesteśmy w Kyoto jemy coś innego, żeby poszerzać swoje smakowe horyzonty w dziedzinie sushi :D Jeśli nigdy nie próbowałyście - najwyższy czas to zmienić :) Zawsze to jakaś ciekawa odmiana, i nowe doświadczenie.
E: bluzka Mohito, spodnie i buty allegro, torebka Zara
M: kurtka Stradivarius, bluzka Atmosphere, spodnie Zara
Na początek : Hoso-maki sake (z łososiem) i Ura-maki sake philadelphia (łosoś, serek Philadelphia, ogórek, szczypiorek) doprawione chrzanem wasabi + herbata jaśminowa

Następnie: Futo-maki sake philadelpia (łosoś, sałata, ogórek, tobiko, serek Philadelphia, oshinko)
Na koniec: zupa Won Ton (z krewetkami i pierożkami)
Naszym faworytem jednogłośnie zostały Ura-maki sake philadelphia, polecamy :)
EM

37 komentarzy:

  1. Love it! Thank you for the lovely comment!

    OdpowiedzUsuń
  2. W moim miecie nie ma takich restauracji jak Kyoto...więc nie miałam okazji jeść sushi:(

    OdpowiedzUsuń
  3. obie wyglądacie imponująco dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi sie bardzo rozowa koszula<3
    muszę iść na sushi jak bede w większym mieście :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Eh, u mnie nie ma żadnych restauracji z sushi. :/
    Świetna biżuteria!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sushi, mniam. Obie bardzo fajnie się prezentujecie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne stylizacje! obie <33

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne zdjęcia :D
    nigdy nie jadłam sushi :D

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne zdjęcia :)
    ale bym zjadła <3

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam workery. sushi jeszcze nie jadłam, ale może się przekonam i spróbuję. ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nigdy nie jadłam sushi, ale chciałabym spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hi dear!
    Love so much you're blog, is amazing!
    Follow u, my name in GFC is: sexy_paige_cucu.

    Hope u follow back :) :)

    A lot of kisses.
    http://zapatodetacon.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie jakoś sushi nie przekonuje... nie mogę zdzierżyć smaku tej glonowej otoczki :/

    OdpowiedzUsuń
  14. narobiłaś mi ochoty na sushi :))

    OdpowiedzUsuń
  15. malinowa koszula i miętowe spodnie <3

    OdpowiedzUsuń
  16. wow.. how i love both of your styles! :)
    i am now following your blog too..

    love
    agnes

    www.singledoorsecrets.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Both are really nice outfits, I love your pants.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jakoś nie jestem przekonana :D Kilka razy jadłam sushi, ale nie smakuje mi :p

    OdpowiedzUsuń
  19. Jesteście inspiracją! Wielką.

    OdpowiedzUsuń
  20. Musze sprobowac, tylko najpierw przejść kurs jedzenia pałeczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie przepadam;) może poobserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  22. rewelacyjne stylizacje i pyszne jedzenie choć sushi do moich ulubionych dań nie należy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję :) Obie koszule cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  24. nigdy nie jadłam sushi. Muszę spróbować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie jadłam sushi, ale chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nigdy nie jadłam sushi ale muszę spróbować ;)

    zapraszam na nowy post www.rubber-balloon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzięki Waszej notce, chętnie i w przyspieszonym tempie odwiędzę restaurację sushi ;D Urocze stylizacje, pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie lubię sushi ale smacznego:D hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawa bluzka. Czarne wstawki dodają jej uroku.

    OdpowiedzUsuń