niedziela, 9 września 2018

WHITE TOTAL LOOK | GOODBYE SUMMER

Gdy patrzę na te zdjęcia, zrobione kilka tygodni temu, myślę jedno: żegnaj, lato. Nie wiem jak to się stało, że mamy już wrzesień i kompletnie nie mogę się przestawić na nowy, jesienny tryb. Jedno jest pewne. Biel zawładnęła moją letnią garderobą, a teraz w większości musi czekać gdzieś w kącie szafy na swoje lepsze czasy. Nie wszystkie kolory dobrze noszą się w wersji total, ale biel i czerń na pewno tak. Teraz ewidentnie trzeba będzie przywitać godnie czerń, a beztroskie sandałki zamienić na zobowiązujące (do zimna) botki. 

Tego lata sporo się działo, ślub, podróż poślubna i masa innych ważnych rzeczy, a w tym wszystkim coraz więcej kosmetycznych testów. Ostatni wpis z pielęgnacją koreańską sporo się zdezaktualizował  i może hmm, warto byłoby coś odświeżyć? Ostatnio kilka z Was pisało do mnie w sprawie kosmetyków The Ordinary, o których pisałam też już jakiś czas temu. Z drugiej strony czas mocno ogranicza moją aktywność tutaj...

Początek jesieni to też czas wielkich powrotów seriali, a moje nie-przystosowanie się do po-letniej rzeczywistości skutkuje zaległościami w nowym sezonie Suits. Jakie jeszcze fajne seriale teraz się zaczynają? :)



Nie mam pojęcia dlaczego lubię kucać :D

top allego | szorty H&M | sandały Bershka | torebka Zara

środa, 8 sierpnia 2018

COUNTRYSIDE | SUMMER LOOK OF THE DAY

Cisza i spokój. Niebo i ziemia. I letnie sielsko-swojskie klimaty. Ten kto narzeka na temperaturę, powinien natychmiast przypomnieć sobie ciemno-zimne siedem miesięcy, które nadchodzą. Sierpień zawsze napawał mnie do refleksji, że lato się kończy, a taka myśl napawa mnie niepokojem. Zwłaszcza, że to lato zaliczam do najbardziej intensywnych w swoim życiu. Ślub, podróż poślubna, POWRÓT z podróży poślubnej... jeszcze do siebie nie doszłam. Miejsce jak to, to idealna odskocznia od codziennych emocji. I właśnie tu liczy się wygoda, dlatego jeans, dlatego crop top i dlatego sandałki. No i mała plecionka, coś, na co choruję tego lata. Ta tutaj pomieści najważniejsze rzeczy, w tym wspomnienia z niesamowitego Santorini, z którego przyjechała i do którego obie chętnie byśmy wróciły. 



crop top Zara | spódnica H&M 


środa, 18 lipca 2018

SANTORINI STYLE | MINI PRZEWODNIK

Spoglądając na poniższe zdjęcia ciągle się zastanawiam, czy ostatni miesiąc faktycznie miał miejsce w moim życiu? Od ślubu minął nieco ponad miesiąc, ale jeszcze nie przyswoiłam tego faktu, ani wydarzeń mu towarzyszących :). Istne szaleństwo i przedślubna gorączka szybko zamieniła się w pakowanie i wyjazd na podróż poślubną do mojego dream place jakim od kilku lat było Santorini. I mogę śmiało przyznać, że wszystko co mówią o Santorini to prawda. Serio. Najpiękniejsze miejsce, jakie widziałam i z którego zdjęcia oglądam codziennie od powrotu, czyli już ładnych kilka tygodni.



Na podróż nastawiałam się kilka lat, bo jednak nie jest to jedno z tych najprostszych do dotarcia miejsc, podróżując na własną rękę jak my trzeba liczyć się z przesiadką, ale spokojnie - wszelkie niedogodności są wynagrodzone na miejscu. Dla pytających o sposób transportu bezpośrednio na wyspę - my lecieliśmy najpierw do Aten, a później prosto na Santorini. Takie rozwiązanie ma tylko jedną wadę, która nie zależy od nas, a poznałam ją na własnej skórze i własnym stresie - nagłe zmiany godziny lotów (sic!) co przy dwóch lotach i konieczności ich dopasowania budzi grozę. Dostałam dwa powiadomienia na maila odnośnie przesunięć lotów i za każdym razem miałam mini zawał. PS. Spakować suknię ślubną do bagażu podręcznego? Owszem, Można! 


Oia to jedno z najpopularniejszych i najbardziej fotogenicznych miejsc na wyspie. I czy ktoś może się temu dziwić? Ja nie. Dziesiątki białych domków, których ściany odbijają światło niczym blenda, charakterystyczne niebieskie dachy, niekończące się słońce i wzgórza u podnóży niebieskiej tafli <3 Oia mieści się niemal na krawędzi wulkanu, co budzi liczne kontrowersje wśród turystów, mimo to, dosłownie codziennie są ich tam tysiące. Rozmawiając z naszym taksówkarzem dowiedzieliśmy, że sytuacja nie zmienia się ani trochę i sezon w pełni trwa non stop od maja do października. Wyniesienie Kasteli to chyba najbardziej malownicze miejsce na Santorini, a magiczne zachody słońca (swipe na koniec posta) działają jak magnes na przebywających w okolicy. 


Stolicą wyspy jest Fira i tutaj sytuacja pod względem turystów wygląda bardzo podobnie jak w przypadku wioski Oia. Na Cykladach również nie brakuje w Firze charakterystycznej, biało-niebieskiej zabudowy i klimatycznych, wąskich i pełnych kwiatów uliczek, ale też zabytków historycznych, np. Muzeum Prehistorii, Muzeum Archeologicznego, a nawet muzeum ze zbiorem zdjęć z Firy sprzed trzęsienia ziemi z 1956 roku. 


Taki odpoczynek tylko na Santorini <3


Takie zachody słońca również <3

niedziela, 10 czerwca 2018

BRIDE TO BE | WHITE TOTAL LOOK

Delikatne promienie czerwcowego słońca, zapach kwiatów, nadzieja w sercu, że nie spełni się żaden z 102836479 potencjalnych czarnych scenariuszy i wtedy wchodzę ja - cała na biało. Na razie na próbę, a za mniej niż tydzień już całkiem na serio. Już z tego też miejsca chcę przeprosić wszystkie Panny Młode, w imieniu świata, który bagatelizuje ich przedślubne nerwy i w imieniu swoim - że będąc na ślubach i weselach, NIE MIAŁAM POJĘCIA jak misternie dobierane są wszystkie małe i duże pudełeczka, cukiereczki, wstążeczki i inne kwiateczki. Teraz już wiem. Wiem i zawsze będę podziwiać ten kunszt u innych.

Tymczasem na tapecie biel, i kwiaty, a więc bardzo tematycznie. To mój ulubiony letni kolor. Jest świeży, lekki , delikatny, śliczny. Ma tylko jedną wadę. Wszelkie zabrudzenia niemal wołają jego imię od samego założenia go. A już ja, osoba niezwykle utalentowana w kierunku brudzenia ubrań, wie o tym lepiej niż doskonale. Biel pasuje do bieli, dobrze wygląda z chłodnymi odcieniami pasteli. Wygodne klapki to też ostatnio mój faworyt. Trochę mi zajęło, aż znalazłam wersję pośrednią między luźną a elegancką, ale za to teraz są w obiegu non stop i już szukam kolejnej pary. 



Top Bik Bok | spodenki i klapki H&M | torebka Zara


sobota, 26 maja 2018

PINK & WHITE LOOK | PASTELOWA STYLIZACJA

Maj rządzi się swoimi prawami. Mimo miłości do czerni, trzeba sobie powiedzieć szczerze, że obecna aura wręcz wymaga od nas pasteli. Delikatne kolory i tkaniny rozumieją majowy powiew wiatru, całą kwitnącą aktualnie roślinność (w tym początek moich ukochanych piwonii) i coraz wyższe temperatury. Bluzka ze zdjęć to często moja majowa ostatnia deska ratunku, która pasuje mi do wszystkiego, a spodnie są chyba najwygodniejszymi jakie mam. Apropos wygody - ślubne buty jak widać właśnie na etapie rozchadzania ;) 
Takich właśnie zwiewnych rzeczy mi trzeba. Nie wiem jak Wy, ale ja nie znoszę obcisłych (zwłaszcza) spodni, kiedy temperatura przekracza 25 stopni. Także - kuloty i zwiewne sukienki, idę po Was!



top i torebka Zara | spodnie SH | szpilki Balmain |

poniedziałek, 7 maja 2018

NUDE DRESS | NUDE TOTAL LOOK | CIELISTA SUKIENKA

Mój ulubiony czas w roku właśnie trwa! Maj to zawsze początek czegoś lepszego. W maju wszystko cudnie kwitnie, jest dużo słońca, zapowiadają się wakacje, mam urodziny, a mimo upływu lat jestem największą fanką oczekiwania na swoje urodziny na świecie. I tak, w maju noszę sobie sukienkę, co do której byłam pewna, że założę ją najwcześniej w sierpniu. Pogoda tej wiosny jest po prostu niesamowita, oby tak dalej. Cielisty nude to jeden z moich ulubionych kolorów. Mimo swojej neutralności, nie potrzebuje zbyt wielkiej oprawy i świetnie się składa, bo w tak ciepły dzień, akcesoria i dodatki do looku to ostatnia rzecz o jakiej myślę.