Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lookoftheday. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lookoftheday. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 sierpnia 2018

COUNTRYSIDE | SUMMER LOOK OF THE DAY

Cisza i spokój. Niebo i ziemia. I letnie sielsko-swojskie klimaty. Ten kto narzeka na temperaturę, powinien natychmiast przypomnieć sobie ciemno-zimne siedem miesięcy, które nadchodzą. Sierpień zawsze napawał mnie do refleksji, że lato się kończy, a taka myśl napawa mnie niepokojem. Zwłaszcza, że to lato zaliczam do najbardziej intensywnych w swoim życiu. Ślub, podróż poślubna, POWRÓT z podróży poślubnej... jeszcze do siebie nie doszłam. Miejsce jak to, to idealna odskocznia od codziennych emocji. I właśnie tu liczy się wygoda, dlatego jeans, dlatego crop top i dlatego sandałki. No i mała plecionka, coś, na co choruję tego lata. Ta tutaj pomieści najważniejsze rzeczy, w tym wspomnienia z niesamowitego Santorini, z którego przyjechała i do którego obie chętnie byśmy wróciły. 



crop top Zara | spódnica H&M 


sobota, 26 maja 2018

PINK & WHITE LOOK | PASTELOWA STYLIZACJA

Maj rządzi się swoimi prawami. Mimo miłości do czerni, trzeba sobie powiedzieć szczerze, że obecna aura wręcz wymaga od nas pasteli. Delikatne kolory i tkaniny rozumieją majowy powiew wiatru, całą kwitnącą aktualnie roślinność (w tym początek moich ukochanych piwonii) i coraz wyższe temperatury. Bluzka ze zdjęć to często moja majowa ostatnia deska ratunku, która pasuje mi do wszystkiego, a spodnie są chyba najwygodniejszymi jakie mam. Apropos wygody - ślubne buty jak widać właśnie na etapie rozchadzania ;) 
Takich właśnie zwiewnych rzeczy mi trzeba. Nie wiem jak Wy, ale ja nie znoszę obcisłych (zwłaszcza) spodni, kiedy temperatura przekracza 25 stopni. Także - kuloty i zwiewne sukienki, idę po Was!



top i torebka Zara | spodnie SH | szpilki Balmain |

wtorek, 9 stycznia 2018

BEIGE COAT

Nowy rok, nowy post. 2018 przywitał nas pięknym wschodem słońca (który udało mi się uchwycić na Instagramie), ale im dalej, tym ciemniej. Marzę, by ta odwieczna dzienna szarówka już się skończyła. Bohaterem dzisiejszego wpisu jest klasyczny zimowy płaszcz z wełną, w kolorze ciepłego beżu. W pełni zasłużył na domenę najbardziej uniwersalnego i pasującego do chyba 90% rzeczy z mojej szafy płaszcza.

Trochę mi to zajęło, ale już od jakiegoś czasu przykuwam uwagę do materiału, z jakiego wykonane są rzeczy, które kupuję. Dawniej raczej się tym nie przejmowałam, absolutnie nie zajmowałam się też sprawdzeniem składu materiału na metce. Od kilku lat to jednak jedna z pierwszych czynności jakie robię po wyhaczeniu interesującego elementu, a już zwłaszcza, jeśli mowa o okryciach wierzchnich, szalach, butach i torebkach. Kto raz zazna komfortu noszenia rzeczy z porządnych tkanin, ten poczuje różnicę i zrozumie :). Płaszcz w neutralnym kolorze to nabytek na lata, jeśli Wam takiego brakuje, aktualnie panujące wyprzedaże to najlepszy moment, by się w taki zaopatrzyć :). 

Apropos tegorocznych wyprzedaży, jak dotąd trzymam się dzielnie i raczej nie popadam w szaleństwo nieprzemyślanych zakupów, stanowczo wygodniej też jest mi przeglądać sklepy online. I tak oto kursor mojej myszki nie mógł przejść obojętnie obok jedwabnej apaszki, która od początku wydawała mi się dobrze dobrana do reszty mojej szafy, co beżowy płaszcz wiernie udowadnia. Miękkość jedwabiu przy jednoczesnej jego delikatności i o dziwo ilości ciepła jakie daje to coś, co zdecydowanie pomaga mi przetrwać ten ponury czas.


Płaszcz z wełną H&M | jedwabna apaszka Ralph Lauren | skórzane botki Solo Femme | torebka Michael Kors | sweter Zara | spodnie z wysokim stanem H&M | 

wtorek, 24 października 2017

BEIGE AND BURGUNDY | AUTUMN STYLE

Pamięci dobrych czasów, podczas gdy mój aktualny stan to kokon z koca, piramida chusteczek i zamiast biblioteczki - apteczka. Taki opis jest chyba najbardziej adekwatny do poniższych zdjęć. Witaj jesieni, witaj mrozie, witaj plucho, witajcie odwieczne choroby, które w takich warunkach atmosferycznych czujecie się jak ryby w wodzie... Tyle z radosnego powitania nowej pory roku, a poniżej połączenie dwóch bliskich mi kolorów, czyli burgundu i beżu, wtedy, kiedy jeszcze można było sobie pozwolić na takie ubraniowe - dzisiaj już - szaleństwo. Na szczęście przynajmniej w modzie jesień to powołana pora roku i właśnie teraz obserwować można najciekawsze trendy w obiegu. A już niebawem złoty czas moich ulubionych sztucznych i bajecznie ciepłych futerek, złoty mam nadzieję również w kwestii klimatu za oknem :).


naszyjnik origami www.dedicante.pl


bransoletka z zawieszką www.dedicante.pl


naszyjnik www.dedicante.pl



look Bik Bok | botki CCC | torebka DKNY via Zalando | biżuteria DEDICANTE

wtorek, 3 października 2017

BLACK TOTAL LOOK | CZERŃ I CZAPKA BOSMANKA

Pisząc te słowa i sortując zdjęcia w totalnie czarnym stroju, delektuję się akurat doskonale białą czekoladą z migdałami i chrupkami, napawając się życiem kontrastu. W głośnikach mam Rudimental - Sun Comes Up. Zastanawiam się też nad kilkoma istotnymi kwestiami, m.in. nad tym dlaczego już październik, jak przetrwać nadchodzące miesiące grozy zimna i dlaczego wyjątkowo udana sobota pod znakiem SPA już się skończyła. Człowiek dobitnie docenia dobrodziejstwo sauny właśnie jesienią. Zawsze też, dosłownie zawsze, powinniśmy doceniać zalety czarnej marynarki. Jej uniwersalność rozumie nasze potrzeby. Rozumie, kiedy nie mamy pojęcia co na siebie włożyć, jest w pogotowiu, gdy chcemy wyglądać elegancko i nie żąda wyjaśnień, kiedy zamiast ze szpilkami, łączymy ją ze sneakersami. Model, który mam na sobie, od razu wpadł mi w oko za sprawą nietypowego kroju, który jest nowością w mojej szafie. Pasek pozwala wyregulować kształt marynarki, co jest dla mnie dużym udogodnieniem, bo nie przekonują mnie modele o prostym kroju. Zestawienie jej z resztą stroju było dla mnie kwestią minut, za co dziękuję czerni w jej jednoczesnym bogactwie i prostocie. Nowością i rzadkością dla mnie jest też czapka, bosmanki faktycznie wpadły mi w oko na tyle, że od razu kupiłam dwie i mimo rozbieżnych opinii znajomych i sióstr, całkiem dobrze się noszą i tak samo jak marynarka - nie potrzebują nadmiernej oprawy ;)


marynarka TUTAJ | spodnie i buty Zara | torebka Ralph Lauren | czapka H&M

niedziela, 10 września 2017

PINK VELVET | JEANS SKIRT | AKSAMIT I JEANS

Drogie lato, kocham Cię! Myśl o tym, że już powoli odchodzisz wywołuje u mnie silne stany lękowe. Późna jesień i zima to nie są pory roku. To są czasy, w których walczy się o przetrwanie. Ale nie o tym dzisiaj, bo czuję, że i tak chwile grozy, kiedy pisanie o okropnej pogodzie zagości tu na dobre, zbliżają się wielkimi krokami. Tymczasem dzisiaj w Rzeszowie powalające słońce, ciepłe powietrze, pogodna aura, aż chce się żyć! Żyć i do tego nosić jeansową spódnicę, która w końcu doczekała się zdjęć. Jeszcze kilka lat temu z obrzydzeniem patrzyłam na podobne okazy w sklepach, a teraz proszę, zauroczyły mnie jeansowe mini w tegorocznym wydaniu. Moda to nie tylko ciuchy, ale też dobry sędzia poglądów, dzięki któremu uczę się nie mówić nigdy :). Welur w kolorze delikatnego różu przyda się też w mniej łaskawe pogodowo dni... Jak tam u Was? Macie już jesienne listy zakupów? Moja powstaje w notatniku telefonu i muszę przyznać, że jest to jeden z niewielu umilaczy nadchodzącej zmiany klimatycznej. Kroczę dalej w mojej dumnej, odnienawidzonej jeansowej mini i i razem zaklinamy nadchodzącą jesień. Przynajmniej dzisiaj! :)


bluzka Bik Bok | spódnica H&M | torebka DKNY via Zalando | buty no name